Na prośbę Mademoiselle Chaos wrzucam swatche kuleczek Poseidon's Love. Odkupiłam je dawno temu od koleżanki bo bardzo mi na nich zależało. Limitowanka ta dostępna była w Niemczech latem 2008 roku, kuleczki więc są już dawno po terminie i na twarz bym ich nie nałożyła, ale żadna to strata bo są produktem słabym. Takie były od początku więc to nie kwestia ich podeszłego już wieku :-) Bardzo trudno wydobyć z nich kolor czy nawet połysk. Żeby dało się zrobić jakiekolwiek zdjęcie, musiałam pocierać kuleczkami skórę i dopiero zaczęły oddawać pigment.
Zdjęcia z lampą błyskową:
W świetle dziennym:
I naprawdę gruba warstwa :-)
Jeśli chcielibyście zobaczyć swatche konkretnego produktu - piszcie :)
Zdjęcia prawie całej mojej kolekcji kolorówki są na blogu w osobnej notce KLIK

Dziękuję bardzo ;*
OdpowiedzUsuńCzyli nie ma czego żałować
No nie ma! Mam nadzieję że wszystkim dziewczynom które go żałowały będzie teraz lżej na sercu :-))
OdpowiedzUsuńzawsze na nie zerkam z utęsknieniem, jak gdzieś przeglądam zdjęcia starych limitek essence :) pewnie i tak bym je kupiła, gdyby się u nas wtedy pojawiły. nawet ze świadomością, że są kiepskie :P
OdpowiedzUsuńprzypomniały mi si e:) tez załuje ze nie mam ich w kolekcji ale limitki tak na seroio zaczełam kupowac ok 2009 , a tak bardziej to w 2010r.ale i tak bym je kupiła bo wygladaja przeuroczo a jestem "gadzeciarą" w sumie połysk ładny daja jasny,ale faktycznie nie powala. jak masz jeszcze jakies produkty ze starych edycji to fajnie jakbys je pokazała:) pewnie nie tylko ja bym sie ucieszyła :)
OdpowiedzUsuń